Pasjonaci Gościnności: Przysiółek Spore – kiedy ratowanie architektury staje się miejscem gościnności


Czytaj newsletter! Istotne informacje i wpisy, bez spamu.

Czy można zbudować współczesną wieś z domów, które miały już zniknąć z krajobrazu? Przysiółek Spore to niezwykły projekt ratowania drewnianej architektury wiejskiej, w którym stare domy z różnych regionów Polski zyskują drugie życie. Historia tego miejsca pokazuje, że czasem to nie strategia turystyczna tworzy miejsce gościnności – lecz konsekwentnie realizowana idea.

 

Pomysł, który nie zaczynał się od turystyki

Historia tego miejsca zaczęła się od prostej obserwacji – tradycyjna architektura polskiej wsi znika w bardzo szybkim tempie. Drewniane domy, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu były naturalnym elementem krajobrazu, są dziś rozbierane, opuszczane lub zastępowane nową zabudową.

Z punktu widzenia codziennego życia jest to proces zupełnie zrozumiały. Nowe domy są wygodniejsze, tańsze w utrzymaniu i lepiej odpowiadają współczesnym standardom. Jednakże wraz z nimi znika pewien fragment kulturowego krajobrazu.

Właśnie z takiej obserwacji pojawił się pomysł, który trudno nazwać klasycznym projektem turystycznym. Jak mówi Andrzej Wilczyński, właściciel Przysiółka:

Te domy były przeznaczone do rozbiórki. Gdybyśmy ich nie zabrali, po prostu by zniknęły.

Zamiast budować nowe obiekty, zaczęto więc ratować stare. Domy przeznaczone do rozbiórki były rozbierane w miejscach, w których stały od dziesięcioleci, a następnie przewożone i składane ponownie w jednym miejscu. W ten sposób zaczęła powstawać wieś, której wcześniej nie było.

Wieś zbudowana z historii

Proces przenoszenia domów jest w tym projekcie kluczowy. Każdy z nich ma własną historię i pochodzi z innego miejsca. Jak podkreśla twórca Przysiółka:

Każdy dom został rozebrany w miejscu, w którym stał kilkadziesiąt albo sto lat, a potem przewieziony tutaj i złożony od nowa.

Warto przy tym podkreślić jedną rzecz – nie jest to stylizacja ani park etnograficzny w klasycznym rozumieniu tego słowa. W Przysiółku Spore nie buduje się nowych domów „w stylu ludowym”.

Każdy z obiektów jest autentyczną konstrukcją przeniesioną z innego miejsca. Wraz z nim przenosi się fragment historii konkretnego regionu – technikę budowy, układ przestrzeni, detale architektoniczne.

To nie jest skansen. To jest normalna wieś, tylko zbudowana z domów, które uratowaliśmy.

Z czasem powstaje coś więcej niż kolekcja budynków. Powstaje spójna przestrzeń, która zaczyna funkcjonować jak prawdziwa wieś.

Od idei miejsca do gościnności

Z punktu widzenia turystyki interesujące jest jednak coś jeszcze. Przysiółek Spore nie powstał jako produkt turystyczny w klasycznym rozumieniu tego pojęcia.

Najpierw pojawiła się idea ratowania architektury i tworzenia miejsca, które ma sens samo w sobie. Dopiero później pojawiła się możliwość przyjmowania gości.

W praktyce oznacza to odwrócenie typowej logiki projektów turystycznych. Zazwyczaj zaczynamy od pytania:

  • jaki produkt stworzyć

  • dla jakiego segmentu rynku

  • w jakim modelu biznesowym.

Tutaj punktem wyjścia była wizja miejsca.

Autorskie miejsca gościnności

To zjawisko nie jest zresztą odosobnione. W wielu projektach, które można określić mianem autorskich miejsc gościnności, najpierw pojawia się koncepcja przestrzeni lub stylu życia, a dopiero później funkcja noclegowa.

Gościnność jest w takich przypadkach naturalnym rozszerzeniem miejsca, a nie jego głównym celem. Goście przyjeżdżają nie tyle do hotelu, ile do konkretnego świata, który ktoś postanowił stworzyć.

Jak mówi właściciel Przysiółka:

Chciałem stworzyć miejsce, które przypomina wieś z dzieciństwa.

Lekcja dla hotelarstwa

Z perspektywy branży hotelarskiej Przysiółek Spore jest interesującym przykładem jeszcze z jednego powodu.

Pokazuje, że autentyczność – tak często dziś używana w marketingu turystycznym – nie zawsze musi być elementem zaprojektowanej strategii.

Czasami wynika z samej natury projektu. Jeśli miejsce powstaje z potrzeby ocalenia czegoś rzeczywistego, jego autentyczność nie jest efektem komunikacji marketingowej, ale naturalną konsekwencją decyzji, które doprowadziły do jego powstania.

W świecie coraz bardziej standaryzowanych produktów turystycznych miejsca oparte na wyraźnej idei zaczynają odgrywać szczególną rolę. Nie konkurują one bezpośrednio z klasycznymi hotelami ani z dużymi obiektami wypoczynkowymi. Tworzą raczej własną kategorię doświadczeń, w której ważniejsza od infrastruktury jest historia miejsca i intencja jego twórców.

Przysiółek Spore pokazuje, że czasem właśnie w taki sposób powstają miejsca najbardziej interesujące z punktu widzenia gościnności.

 

Podsumowanie
Przysiółek Spore jest przykładem projektu, który powstał z potrzeby ocalenia fragmentu zanikającego krajobrazu kulturowego polskiej wsi. Zamiast budować nowe obiekty, jego twórca przenosi stare drewniane domy przeznaczone do rozbiórki i ponownie składa je w jednym miejscu. W ten sposób stopniowo powstaje niewielka wieś zbudowana z autentycznej architektury. Historia Przysiółka pokazuje, że miejsca przyciągające gości nie zawsze powstają jako projekty turystyczne – czasem rodzą się z idei, która z czasem zaczyna tworzyć przestrzeń gościnności.

 

Inspiracją do powstania tego tekstu jest film Zbudował własną wieś ze 100-letnich domów! | Przysiółek Spore, opublikowany w serwisie YouTube. Materiał został przygotowany przez Jonathana Ramseya i ukazał się na jego kanale Ramsey United, na którym autor dokumentuje niezwykłe miejsca, projekty oraz historie ludzi tworzących je z własnej inicjatywy. W filmie Ramsey odwiedza Przysiółek Spore w północno-zachodniej Polsce i rozmawia z jego twórcą o idei ratowania drewnianej architektury oraz o procesie budowania niewielkiej wsi z przenoszonych, historycznych domów.

Warto również przeczytać