W dobie dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji i automatyzacji, hotelarstwo staje przed redefinicją zakresu własnych usług. Czy ludzka obecność w obsłudze gościa stanie się towarem ekskluzywnym? Artykuł Simone Puorto „Humans-as-Luxury” analizuje nowe modele hoteli i przyszłość relacji człowiek–maszyna w branży gościnności.
Nowe modele hotelarstwa w świecie niedoboru ludzi
W artykule Humans-as-Luxury: The Future of Hospitality in an AI-Driven Age, Simone Puorto przygląda się wpływowi automatyzacji i sztucznej inteligencji na branżę hotelarską, stawiając odważną tezę: obecność człowieka w obsłudze gościa może stać się w niedalekiej przyszłości synonimem luksusu. W dobie pogłębiających się niedoborów kadrowych i spadającego zainteresowania tradycyjnymi zawodami hotelarskimi, autor proponuje trzy modele funkcjonowania hoteli: technocentryczny (oparty głównie na automatyzacji), antropocentryczny (zorientowany w pełni na ludzką obsługę) oraz hybrydowy (częściowo łączący kompetencje człowieka i maszyn).
Nie tylko technologia – wymiar duchowy i estetyczny
Tekst nie ogranicza się wyłącznie do analizy technologicznej czy ekonomicznej. Puorto wprowadza także perspektywy kulturowe, duchowe i estetyczne – odwołując się do filozofii zen, buddyzmu mahajany czy refleksji Mario Pernioli o inwazji „inorganicznego”. Pokazuje, że granica między człowiekiem a maszyną nie tylko się zaciera, ale też nabiera nowych znaczeń – niekiedy zaskakująco głębokich i nieoczywistych.
Luksus empatii i paradoks autentyczności
Choć dla stałych czytelników Puorto niektóre z tez mogą wydawać się znajome, wartością artykułu jest ich ujęcie w zwartej, akademickiej formie. A jednak autor przemyca też nowe, intrygujące intuicje. Jedną z nich jest myśl, że maszyny mogą w pewnych sytuacjach… przewyższać ludzi w kompetencjach miękkich. Już dziś – nie chcąc generalizować – zdarzają się przypadki, gdy obsługa ludzka wypada gorzej od dobrze zaprogramowanego bota. Co jeśli klient zacznie odbierać AI jako bardziej empatyczną, responsywną i zaangażowaną niż „żywy” pracownik? Gdzie wtedy ulokujemy wartość „czynnika ludzkiego”? Pytania te dotyczą zarówno gospodarzy, jak i gości. I są bardziej aktualne, niż mogłoby się wydawać. Uncanny valley może nas czekać tuż za rogiem – tyle że z odwróconym wektorem.
W tym kontekście warto przywołać jeszcze jedną, niepokojącą refleksję: pokolenia skorodowane przez ekrany i patologiczne rozwiązania technologiczne będą bardziej upośledzone interpersonalnie i emocjonalnie aniżeli kolejne generacje tej technologii. Innymi słowy, to nie maszyny będę gonić człowieka, lecz człowiek może zacząć przegrywać z maszyną w dziedzinach, które dotąd uważaliśmy za wyłącznie ludzkie.
Automatyzacja bez entuzjazmu
Wątek automatyzacji pojawia się w branży hotelarskiej od lat – długo przed AI i ChatGPT. Jednak, jak słusznie zauważa autor, często towarzyszy mu neoficki, nadmiernie optymistyczny entuzjazm. Tymczasem wciąż nie opłaca się robotyzować wielu nisko płatnych zadań – nie dlatego, że nie da się ich zautomatyzować, ale dlatego, że to po prostu nieekonomiczne. Co ciekawe, Puorto wskazuje na paradoks: stanowiska, które niosą ryzyko błędu ludzkiego (np. związane z bezpieczeństwem danych i finansami), nadal często nie są automatyzowane – mimo że potencjalne konsekwencje błędu są znaczne.
Nowe kryteria kategoryzacji?
Na zakończenie warto zadać pytanie: czy dyskusje nad przyszłością systemów kategoryzacji hoteli powinny uwzględniać modele zaproponowane przez Simone Puorto? Być może technocentryczność, antropocentryczność i hybrydowość staną się w przyszłości równie ważnymi kryteriami klasyfikacji jak liczba gwiazdek czy oferta wellness. W dobie redefinicji luksusu – z „człowiekiem jako dodatkiem” – to rozróżnienie może mieć fundamentalne znaczenie dla doświadczenia gościa.
Cały artykuł naukowy do przeczytania m.in. tutaj -> Humans-as-Luxury: The Future of Hospitality in an AI-Driven Age.
Foto: Travel Singularity via Hospitality Net



