Czytaj newsletter! Istotne informacje i wpisy, bez spamu.
Dlaczego ten sam hotel zbiera skrajnie różne oceny? Analiza ponad 500 tys. opinii z Booking.com pokazuje, że rating hotelu zależy nie tylko od jakości obiektu, lecz przede wszystkim od typu gościa, celu podróży i długości pobytu.
Explainable AI ujawnia mechanizmy stojące za ocenami – i podważa wiele hotelarskich mitów.
Wprowadzenie
Oceny hoteli traktujemy jak obiektywną prawdę. Jedna liczba, jeden wskaźnik, jeden „dowód” jakości. W praktyce to jedno z najbardziej mylących uproszczeń w hotelarstwie.
Ten sam hotel potrafi w tym samym czasie zbierać entuzjastyczne recenzje od jednych gości i chłodne, zdystansowane oceny od innych. I nie jest to kwestia przypadku, sezonu czy „złego dnia na recepcji”.
Dane pokazują coś znacznie bardziej fundamentalnego: rating hotelu jest wypadkową kontekstu pobytu, a nie wyłącznie standardu obiektu czy jakości obsługi. To, czy gość przyjechał sam, w parze, służbowo, na jedną noc czy na dłuższy wypoczynek, ma realny – i mierzalny – wpływ na końcową ocenę.
Właśnie ten mechanizm analizuje badanie oparte na ponad pół milionie recenzji hotelowych z Europy, wykorzystujące modele machine learning oraz explainable AI. I jego wnioski są dla branży znacznie mniej komfortowe, niż mogłoby się wydawać.
Gość gościowi nierówny. Co naprawdę stoi za ocenami hoteli?
Dlaczego ten sam hotel potrafi być jednocześnie „rewelacyjny” i „rozczarowujący”?
Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje – i jednocześnie znacznie bardziej niewygodna dla hotelarzy: ocena hotelu w dużej mierze zależy nie od samego obiektu, lecz od tego, kto i jak z niego korzysta.
Punkt wyjścia do tej tezy daje obszerne badanie oparte na ponad 515 tys. opinii hotelowych z Booking.com, przeanalizowanych z użyciem narzędzi machine learning i explainable AI (XAI). To nie jest kolejny tekst o „znaczeniu opinii online”. To próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego różne grupy gości systemowo wystawiają różne oceny – nawet temu samemu hotelowi.
Rating nie jest neutralny. Jest kontekstowy
W praktyce hotelarskiej wciąż dominuje założenie, że:
dobra jakość = wysoka ocena
słaba jakość = niska ocena
Problem w tym, że dane pokazują coś innego.
Ocena jest funkcją kontekstu pobytu, a nie wyłącznie jakości produktu. Ten sam standard, ta sama obsługa i ten sam pokój będą oceniane inaczej przez:
-
parę na weekendowym city breaku,
-
solo travelera w delegacji,
-
rodzinę z dziećmi,
-
grupę znajomych.
I nie są to różnice przypadkowe – są statystycznie powtarzalne.
Co dokładnie przeanalizowano?
Badanie objęło:
-
ponad 515 tys. recenzji,
-
1 493 luksusowe hotele w Europie,
-
dane dotyczące m.in.:
-
typu podróży (para, grupa, solo, business, rodzina),
-
długości pobytu,
-
konfiguracji pokoju,
-
udogodnień,
-
kontekstu pobytu (np. podróż z pupilem).
-
Do analizy wykorzystano kilka modeli predykcyjnych, z których LightGBM okazał się najskuteczniejszy (R² ≈ 0,81). Kluczowe było jednak nie samo przewidywanie ocen, lecz zastosowanie Explainable AI (SHAP), które pozwoliło zrozumieć dlaczego dany typ gościa wystawia takie, a nie inne noty.
Kto ocenia najwyżej?
Dane są jednoznaczne:
Najwyższe oceny wystawiają:
-
pary,
-
goście leisure,
-
osoby zatrzymujące się na 4–5 nocy.
To pobyty:
-
emocjonalne,
-
relaksacyjne,
-
nastawione na doświadczenie, a nie wyłącznie funkcję.
W recenzjach dominują wtedy słowa takie jak:
komfort, widok, czystość, atmosfera, obsługa, relaks
Dłuższy pobyt oznacza też większe „zanurzenie” w doświadczeniu hotelowym – goście lepiej poznają obiekt, korzystają z większej liczby usług i częściej odczuwają spójność oferty.
Kto systemowo ocenia niżej?
Po drugiej stronie skali znajdują się:
-
solo travelerzy,
-
goście biznesowi,
-
osoby nocujące jedną noc.
Nie dlatego, że są „trudniejsi”, ale dlatego, że:
-
ich pobyty są funkcjonalne,
-
krótkie,
-
obciążone stresem, presją czasu i wysokimi oczekiwaniami operacyjnymi.
W ich opiniach częściej pojawiają się hasła:
głośno, stare, niewygodne, zbyt drogo, brak wsparcia, check-in
To nie są emocjonalne narracje o doświadczeniu – to audyt użyteczności.
Grupy – osobna kategoria problemów
Ciekawym przypadkiem są grupy. Choć teoretycznie „leisure”, ich oceny są wyraźnie niższe niż par.
Dlaczego?
-
logistyka,
-
hałas,
-
parking,
-
synchronizacja posiłków,
-
check-in/out.
Im więcej osób, tym większa szansa, że system hotelowy „nie dowiezie” w każdym punkcie styku.
Explainable AI zamiast zgadywania
Największą wartością badania nie jest sama lista czynników, ale pokazanie, że:
-
rating da się rozłożyć na czynniki pierwsze,
-
można wskazać, które elementy podbijają lub obniżają ocenę w danym segmencie.
Explainable AI pozwala przejść:
-
od emocjonalnej reakcji na opinię,
-
do zarządzania przyczyną, a nie skutkiem.
To fundamentalna zmiana perspektywy.
Co z tego wynika dla hotelarzy?
1. Przestań traktować wszystkie opinie tak samo
Ocena 7,8 od solo travelera i 7,8 od pary nie znaczą tego samego. Kontekst ma znaczenie.
2. Projektuj doświadczenie segmentowo
-
solo – cisza, bezpieczeństwo, nowoczesność, szybkie procesy,
-
business – ergonomia, internet, elastyczny check-in/out,
-
grupy – logistyka, przestrzenie wspólne, jasna komunikacja,
-
pary / leisure – estetyka, spójność, emocje.
3. Dłuższy pobyt to naturalny booster ratingu
Pakiety 2–3 nocne, extended stay, benefity za kolejną noc – to nie tylko revenue, ale też lepsze opinie.
4. Opinie to dane operacyjne, nie „feedback”
Jeśli traktujesz recenzje wyłącznie jako ocenę pracy zespołu – tracisz 80% ich wartości.
Ograniczenia, o których warto pamiętać
-
dane pochodzą wyłącznie z Booking.com,
-
analiza dotyczy segmentu luksusowego,
-
brak rozróżnienia narodowości i różnic kulturowych,
-
mówimy o korelacjach, nie prostych relacjach przyczynowych.
Podsumowanie i wnioski
Najważniejszy wniosek płynący z analizy jest prosty, ale trudny do zaakceptowania: nie istnieje jeden „sprawiedliwy” rating hotelu.
Oceny są systemowo różne w zależności od:
-
typu gościa,
-
celu podróży,
-
długości pobytu,
-
oczekiwań funkcjonalnych vs emocjonalnych.
Pary, goście leisure i osoby zostające na kilka nocy częściej oceniają hotele wysoko, ponieważ ich pobyt ma charakter doświadczeniowy. Komfort, estetyka, spójność usługi i atmosfera realnie przekładają się na satysfakcję.
Z kolei solo travelerzy i goście biznesowi oceniają chłodniej, bo ich perspektywa jest użytkowa. Liczy się cisza, szybkość, ergonomia, brak tarć w procesach. Każde potknięcie operacyjne waży więcej niż elementy „miękkie”.
To oznacza, że:
-
niska ocena nie zawsze jest sygnałem niskiej jakości,
-
wysoka ocena nie zawsze wynika z przewagi konkurencyjnej,
-
porównywanie hoteli wyłącznie po średnim ratingu jest metodologicznie błędne.
Explainable AI pokazuje jeszcze coś więcej: opinie nie są problemem do gaszenia, tylko źródłem wiedzy operacyjnej. Dopiero gdy zaczynamy analizować je w kontekście segmentów, długości pobytu i motywacji gości, rating przestaje być emocjonalnym KPI, a zaczyna być narzędziem zarządczym.
W praktyce oznacza to konieczność zmiany myślenia:
-
z „jak podnieść ocenę”
-
na „dla kogo i w jakim scenariuszu ten hotel naprawdę działa najlepiej”.
Hotel, który próbuje być „dla wszystkich”, statystycznie będzie przeciętny w ocenach. Hotel, który świadomie projektuje doświadczenie pod konkretne segmenty, może być wybitny – nawet jeśli nie dla każdego.
I właśnie ta różnica coraz częściej decyduje o przewadze konkurencyjnej.
Źródło: Karagozlu, D., Jazayeri, K., & Adiler, A. (2024). Understanding hotel satisfaction through explainable AI: How guest types and stay patterns shape ratings. Economic Problems of Tourism, 4, 101–120.
Foto: AI/ChatGPT