Przegląd tygodnia: O programie TV, którego nazwa nie padnie; Pilnuj szewcze kopyta

Czytaj newsletter! Istotne informacje i wpisy, bez spamu.

Kolejny nieregularny cykl na naszych łamach 🙂
Mniej lub bardziej poważny, wybiórczy i subiektywny przegląd minionego tygodnia w branży hotelowej.


A może porozmawiamy o czymś poważnym?

Rozpoczyna go program, którego nazwa na tym blogu nigdy nie zostanie wymieniona, a wspomniany zostanie w tym wpisie pierwszy i ostatni raz 🙂

Zdanie o nim, kilka już razy wyraziłem w mediach społecznościowych. Bardzo krytyczne. Dlatego nie będę do niego wracał.

Zdumiewa mnie inna sprawa. Jest to właściwie jedyny temat, który rozgrzewa branżę powodując masę komentarzy i opinii. Program, które nie zasługuje na żadną nawet wzmiankę jest promowany przez media branżowe. Tym samym w pewien sposób legitymizowany. Jako wartościowy i merytoryczny.

Co więcej, głos w dyskusji zabierają osoby, po których nigdy bym się tego nie spodziewał. Nie znam ich osobiście, ale wydawały mi się one poważnymi autorytetami w branży. Oczywiście każdy swoją opinię może wyrazić na każdy temat i nic nikomu do tego. Nawet nt. programu, który już w założeniu nie ma nic wspólnego z branżą hotelarską.

I tu pojawia się clue mojego zdumienia. Można znaleźć co najmniej kilka aktualnych, bardzo istotnych spraw dotyczących branży, które zbywane są milczeniem. Wtedy nikt nie chce/nie potrzebuje wyrazić własnego zdania. Szkoda.

Pilnuj szewcze kopyta

W ostatnim czasie dwa podmioty świadczące usługi na rzecz branży hotelowej, niezależnie od siebie, publicznie zajęły, dość oryginalne stanowisko:

Za skuteczność dostarczanych przez nie rozwiązań nie odpowiadają one, lecz hotele.

Oczywiście nie jest to dosłowny cytat z ich wypowiedzi. Co nie zmienia faktu, że w 100% oddaje ich treść. Kto się na nie natknął potwierdzi 🙂

Ponieważ nie chce mi się później wchodzić w szersze dyskusje i tłumaczyć, oryginałów wypowiedzi wklejał nie będę. Jak też nie podam nazw firm, ani osób ich reprezentujących, które opublikowały takie stwierdzenia.

Wbrew pozorom temat nie jest błahy. Rozwijał go jednak nie będę, tylko zasygnalizuję co moim zdaniem, takie wypowiedzi mogą oznaczać:

– Hotele w dalszym ciągu traktowane są jak tzw. “dojne krowy”, którym można wcisnąć wszystko. Nawet to, że za niepowodzenia i nieskuteczność kontrahenta/podwykonawcy odpowiadają one same.

– Firmy związane z branżą przerzucają ryzyko działań w zakresie własnej ekspertyzy, wiedzy i doświadczenia na hotele. Gdzie oczywiście powinno być odwrotnie, skoro obiekt zwrócił się do nich o pomoc w danym zakresie działalności.

– Podmioty około branżowe implicite same przyznają się do własnej niekompetencji i/lub nieskuteczność oferowanych produktów i rozwiązań. Dodatkowo winę za to obarczając de facto swoich klientów, jakimi dla nich przecież są hotele.

Ktoś może mi zarzucić, że generalizuję w oparciu o dwa przypadki. Zapewniam, że na przestrzeni lat, zarówno ja, jak i Ty czytelniku, spokojnie znajdziemy liczne przypadki podobnych zachowań.

Podałem dwa, ponieważ przypominam, że jest to przegląd tygodnia 🙂

Warto również przeczytać
Czytaj dalej

Kolejne wieści o umowie Marriott-Expedia, Wyndham zaktualizował zaplecze technologiczne, Google o nowym produkcie hotelowym… i pozostałe wieści z branży – Przegląd tygodnia: 22 kwietnia 2019 r.

Wśród zalet nowej, ściśle tajnej, wieloletniej umowy Marriott-Expedia, sieć będzie mogła oferować różne pokoje i dostępność w swojej…
Czytaj dalej