Czytaj newsletter! Istotne informacje i wpisy, bez spamu.
TRevPOR, czyli Total Revenue Per Occupied Room, to wskaźnik, który powinien być w centrum uwagi każdego hotelarza. Pokazuje nie tylko przychód z noclegu, ale pełną wartość finansową każdego sprzedanego room nights’a. Dlaczego TRevPOR to dzisiaj najważniejszy miernik efektywności hotelu i jak dzięki niemu zarządzać przychodami? Sprawdź, dlaczego to właśnie on „rządzi wszystkimi”.
TRevPOR — Jeden, by wszystkimi rządzić
W morzu hotelowych wskaźników, tabel, analiz i prognoz, niektóre dane stają się ważniejsze od innych. Dla mnie od kilku już lat numerem jeden jest Total Revenue Per Occupied Room, czyli TRevPOR. Nie dlatego, że dobrze wygląda w prezentacjach. Dlatego, że jest najbardziej zdroworozsądkowy, praktyczny i najbliższy rzeczywistości operacyjnej każdego hotelu. O samej sprzedaży, revenue i marketingu nie wspominając.
Dlaczego akurat TRevPOR?
Większość wskaźników hotelowych, takich jak ADR, RevPAR czy GOPPAR, opisuje wycinek naszej działalności. RevPAR uwzględnia przychody z pokoi w odniesieniu do inventory pokoi, GOPPAR do wyniku operacyjnego. Ale to właśnie TRevPOR skupia się na konkretnej transakcji: sprzedaliśmy pokój – ile faktycznie na tej jednej rezerwacji mamy lub będziemy mieć przychodów i z jakich źródeł?
Żywy pieniądz na koncie
TRevPOR to nie statystyka, którą da się podciągnąć sprytnym mianownikiem. To realna kwota, która faktycznie zasila kasę hotelu za każdy sprzedany pokój. I to de facto właśnie tym pieniądzem płacimy za wszystko: pensje, leasingi, podatki, media, inwestycje i remonty. To ten cashflow jest podporą całego systemu kosztowego hotelu, a po nim dopiero powstaje zysk. Cała operacyjna ekonomia hotelu zaczyna się dokładnie tu.
Wskaźnik wykonawczy, nie opisowy
TRevPOR pokazuje efekty. Tu i teraz. Nie potencjał, nie wyobrażenia, nie plany sprzedażowe. To, co realnie zostaje w kasie dzięki pracy działu sprzedaży, marketingu, recepcji, gastronomii i usług dodatkowych. Revenue manager może godzinami analizować ADR czy RevPAR, ale to TRevPOR mówi o rzeczywistej efektywności.
Sprzedaż przed i sprzedaż w trakcie
Wskaźnik ten uwidacznia również różnicę pomiędzy tym, co sprzedaliśmy gościowi zanim przyjechał, a tym, co sprzedać możemy w czasie pobytu. I nie są to liczby marginalne. Śniadania, kolacje, spa, upgrade’y, parking, room service — cała sprzedaż „open” w trakcie pobytu często decyduje o tym, czy hotel wygrywa finansowo czy nie. Strategia monetyzacji gościa już na miejscu może być bardziej kluczowa w dowiezieniu celów budżetowych niż sama polityka cenowa na etapie rezerwacji.
Obłożenie w tle
TRevPOR pośrednio uwzględnia również obłożenie. Jeśli zarządzamy popytem i cenami w sposób przemyślany – przy każdej sprzedanej jednostce maksymalizujemy całkowity przychód. Bo nie chodzi o to, by sprzedać cały hotel za wszelką cenę. Chodzi o to, by z każdego sprzedanego pokoju wyciągnąć maksimum jego potencjału.
TRevPOR jako narzędzie zarządzania
To wskaźnik, który łączy wszystkich: dyrektora generalnego, revenue managera, F&B, spa, recepcję, marketing. Każdy dział dokłada swoją cegiełkę do finalnego TRevPOR. Dlatego tak dobrze odsłania on kondycję całego hotelu jako organizmu.
Jeden, by wszystkimi rządzić
Dlatego właśnie TRevPOR zasługuje na miano wskaźnika wiodącego. Bo ostatecznie to ten żywy pieniądz finansuje nasze pensje, inwestycje i rozwój obiektu. Wszystko inne to pochodne. TRevPOR daje jedyną naprawdę prostą odpowiedź: ile realnie wyciągamy z każdej szansy, którą daje nam każdy sprzedany pokój.