Dlaczego cięcie godzin pracy w hotelu rzadko obniża koszty, a często obniża zysk?

Czytaj newsletter! Istotne informacje i wpisy, bez spamu.

Redukcja godzin pracy w hotelu poniżej operacyjnego minimum nie jest strategią optymalizacji kosztów – to droga do spadku jakości, erozji produktu i wprost do pogorszenia wyniku finansowego. Workforce w hotelarstwie nie daje się „odchudzić” bez konsekwencji.

Nigdy nie uwierzę – i żadne „analizy” mnie nie przekonają – że można redukować godziny pracy w hotelu poniżej niezbędnego minimum bez negatywnego wpływu na zysk.

Przez niezbędne minimum rozumiem konieczne godziny, które trzeba przepracować, biorąc pod uwagę obłożenie, standard obiektu, złożoność produktu itp.

Każda dalsza oszczędność prowadzi do spadku jakości, generując spadek przychodów oraz wzrost kosztów (rotacja itd.).

Na koniec dnia to konieczne, niezbędne minimum i tak musi zostać przepracowane, jeśli hotel ma w ogóle funkcjonować na swoim poziomie.

Ewentualne „oszczędności” w tym obszarze prowadzą więc donikąd. Albo bowiem:
te godziny są łatane już pracującą załogą,
albo ich brak prowadzi do erozji standardu i produktu.

W pierwszym przypadku generuje to de facto dodatkowe koszty – o czym już pisałem przy casie 1 000 – 800 = 1 400. Nie chcę nawet rozwijać wątku, że gdyby nadgodziny w takich sytuacjach były wypłacane tak, jak należy, kosztochłonność tego rozwiązania byłaby oczywista.

W drugim przypadku rozpoczyna się równia pochyła: spada poziom obsługi, pogarsza się stan infrastruktury, dalej cierpi reputacja, a na końcu rzutuje to po prostu na GOP.

W biznesie hotelowym w niektórych aspektach nie ma dróg na skróty. Workforce jest jedną z nich. Na kompromisy w tym obszarze jest ewentualnie czas na etapie decyzji strategicznychjaki standard hotelu budujemy, a później prowadzimy. Po tym etapie jakiekolwiek cięcia w zespole przynoszą efekt kompletnie odwrotny od zamierzonego.

💡 Krótki hint: dość często poziom opinii Google/Booking koresponduje z GoWork. Ciekawe dlaczego, prawda?

Jak więc policzyć niezbędne pensum / liczbę etatów / FTE?

Posłużę się przykładem mi najbliższym – zatrudnieniem w recepcji.

⏱️ Godziny pracy w ciągu doby
Czy recepcja jest otwarta i obsadzona przez 16, 24 czy inną liczbę godzin w ciągu doby?

👥 Liczba osób (a tym samym godzin) koniecznych do przepracowania
Ile osób potrzeba na dniówce, ile na nocce? Czy dodatkowo wspieramy wyjazdy i przyjazdy?

📊 Prognoza koniecznych roboczogodzin względem obłożenia
Ile osób/godzin potrzebujemy w tygodniu roboczym, a ile w weekendy? Ile jest takich dni lub okresów? Sumujemy wszystko.

Sumę godzin dzielimy przez wymiar czasu pracy w danym roku.
Plus dni urlopowe – tak, ludzie powinni chodzić na urlopy.
Dodatkowo można doliczyć 5–10% roboczogodzin jako margines bezpieczeństwa na nieprzewidziane sytuacje operacyjne.

I mamy wynik.

Pół godziny roboty.
Z Excelem i AI – może pięć minut.
A ile zaoszczędzonych pieniędzy? 💰

Podsumowanie

Redukcja godzin pracy poniżej operacyjnego minimum nie obniża kosztów – przesuwa je w czasie i multiplikuje skutki uboczne. W hotelarstwie workforce jest elementem konstrukcyjnym produktu, a nie zmienną do doraźnego „optymalizowania”.

Warto również przeczytać