<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>zarządzanie w gastronomii &#8211; Hotelarstwo.net | Pasjonaci Gościnności</title>
	<atom:link href="https://hotelarstwo.net/tag/zarzadzanie-w-gastronomii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://hotelarstwo.net</link>
	<description>Blog o gościnności, hotelarstwie i nowych technologiach.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 14 Oct 2025 06:35:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://hotelarstwo.net/wp-content/uploads/2018/11/cropped-hotelarstwo-ver-blog-sq-80x80.png</url>
	<title>zarządzanie w gastronomii &#8211; Hotelarstwo.net | Pasjonaci Gościnności</title>
	<link>https://hotelarstwo.net</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Dlaczego w hotelach (i szerzej HORECA) to pracownicy łatają grafiki, a nie organizacje, które mają zasoby?</title>
		<link>https://hotelarstwo.net/dlaczego-w-hotelach-i-szerzej-horeca-to-pracownicy-lataja-grafiki-a-nie-organizacje-ktore-maja-zasoby/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Andrzej M. Wajda]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Oct 2025 06:35:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Operacje]]></category>
		<category><![CDATA[Socjologicznie]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<category><![CDATA[grafiki pracownicze]]></category>
		<category><![CDATA[HORECA]]></category>
		<category><![CDATA[hotelarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[hotelarstwo w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[HR w hotelu]]></category>
		<category><![CDATA[kultura organizacyjna]]></category>
		<category><![CDATA[organizacja pracy w hotelu]]></category>
		<category><![CDATA[planowanie pracy]]></category>
		<category><![CDATA[praca w hotelu]]></category>
		<category><![CDATA[rekrutacja w hotelu]]></category>
		<category><![CDATA[systemy hotelowe]]></category>
		<category><![CDATA[wypalenie zawodowe]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie hotelem]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie operacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie personelem]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie w gastronomii]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie zespołem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hotelarstwo.net/?p=11092</guid>

					<description><![CDATA[W branży hotelarskiej i gastronomicznej wciąż zbyt często to pracownicy – nie system – ratują firmę w kryzysie.&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p data-start="118" data-end="323"><strong><em>W branży hotelarskiej i gastronomicznej wciąż zbyt często to pracownicy – nie system – ratują firmę w kryzysie. Gdy brakuje rąk do pracy, grafiki łatają nie organizacje z zapleczem i zasobami, ale ludzie – często z pomocą rodzin. Dlaczego tak się dzieje? Bo wiele hoteli i restauracji działa nie jak zorganizowane przedsiębiorstwo, lecz jak wspólnota dobrych intencji. A bez sprawnych procesów, planów awaryjnych i odpowiedzialności systemowej, każda awaria kadrowa kończy się tym samym: nadgodzinami, stresem i wypaleniem.</em></strong></p>
<p data-start="118" data-end="323">
<p data-start="118" data-end="323">W branży hotelarskiej i gastronomicznej zdarza się to częściej, niż chcielibyśmy przyznać.<br data-start="208" data-end="211" />Gdy pojawia się problem kadrowy – choroba, urlop, nagła rezygnacja – system nie reaguje.<br data-start="299" data-end="302" /><strong data-start="302" data-end="321">Reagują ludzie. </strong>Ktoś przychodzi z dnia wolnego. Ktoś inny zostaje na podwójnej zmianie.</p>
<p data-start="400" data-end="525">I tak, wszystko działa. Ale tylko pozornie. Ponieważ takie działanie jest notorycznym działaniem <strong data-start="499" data-end="523">de facto kryzysowym.</strong></p>
<p data-start="527" data-end="666">Bo jeśli organizacja musi być ratowana przez własnych pracowników, to znaczy, że nie jest organizacją. <strong data-start="632" data-end="666">Jest zbiorem dobrych intencji.</strong></p>
<p data-start="527" data-end="666">
<h3 id="koszty-ktorych-nie-widac-w-excelu" data-start="673" data-end="717"><strong data-start="677" data-end="715">Koszty, których nie widać w Excelu</strong></h3>
<p data-start="719" data-end="995"><strong>Każda nieplanowana zmiana w grafiku ma swoją cenę – tylko że płacą ją nie właściciele, lecz pracownicy i ich bliscy</strong>. Niewidoczne w budżetach koszty ponoszą <strong data-start="877" data-end="912">rodziny, partnerzy, przyjaciele</strong> – wszyscy, których plany zostają nagle zburzone, bo „trzeba było pomóc w pracy”.</p>
<p data-start="997" data-end="1213">Odwołane spotkania, przesunięte wyjazdy, opłacone bilety na koncert, które przepadają.<br data-start="1083" data-end="1086" />Dodatkowe godziny opieki nad dzieckiem. Czasem także realne wydatki: paliwo, transport, opłacone zajęcia, które przepadają.</p>
<p data-start="1215" data-end="1440">To <strong data-start="1218" data-end="1242">ekonomia emocjonalna</strong>, której nikt nie liczy, bo nie da się jej wstawić do rubryki w Excelu.<br data-start="1313" data-end="1316" />A jednak to właśnie te mikrostraty tworzą makroefekt – <strong data-start="1371" data-end="1438">zmęczenie, frustrację, utratę zaufania do organizacji i zawodu.</strong></p>
<p data-start="1442" data-end="1688">Hotel, który buduje kulturę pracy opartą na „ciągłej gotowości”, w rzeczywistości <strong data-start="1524" data-end="1614">przerzuca część kosztów prowadzenia działalności na życie prywatne swoich pracowników. </strong>I płaci za to później – w rotacji, absencjach i spadku zaangażowania.</p>
<p data-start="1442" data-end="1688">
<h3 id="nie-mamy-zarzadzania-mamy-gaszenie-pozarow" data-start="1695" data-end="1748"><strong data-start="1699" data-end="1746">Nie mamy zarządzania, mamy gaszenie pożarów</strong></h3>
<p data-start="1750" data-end="1918">Większość hoteli i restauracji wciąż działa w modelu reaktywnym. Nie ma planu awaryjnego, systemu zastępstw, bufora kadrowego, <strong>odpowiedniej liczby etatów do godzin</strong>.</p>
<p data-start="1920" data-end="2198">Co jest dla mnie największym kuriozum. Ponieważ jeśli chcemy utrzymać jakiś pewien standard – mniejsza teraz jaki, ale założony przez nas – to pewna liczba wymaganych godzin <strong data-start="2096" data-end="2126">musi zostać przepracowana. </strong>Po prostu nie da się inaczej. Nie da się uciec od rzeczywistości.</p>
<p data-start="2200" data-end="2326">Tak więc koszty zostaną przepracowane, tylko zamiast np. dwoma pracownikami bez napięć, <strong data-start="2288" data-end="2324">robimy to jednym – w konflikcie.</strong></p>
<p data-start="2328" data-end="2543">W arkuszu Excela brakuje jednej osoby, więc ktoś musi wziąć dwie zmiany. Zespół znowu się „spina”, a dyrektor dziękuje, że „uratowali sytuację”. Tyle że sytuacja nie została uratowana. Została <strong data-start="2527" data-end="2541">odroczona.</strong></p>
<p data-start="2545" data-end="2619">Bo za tydzień zmęczony człowiek popełni błąd. A za miesiąc – odejdzie.</p>
<p data-start="2545" data-end="2619">
<h3 id="system-nie-dziala-bo-nie-istnieje" data-start="2626" data-end="2670"><strong data-start="2630" data-end="2668">System nie działa, bo nie istnieje</strong></h3>
<p data-start="2672" data-end="2752">W dobrze zarządzanych organizacjach błędy są wkalkulowane. W hotelach – nie.</p>
<p data-start="2754" data-end="3007">Gdy choruje recepcjonista, to nie system rezerwowy rozdziela ruch, tylko ktoś z innego działu staje na froncie. Gdy nie przyjdzie kucharz, nie uruchamia się plan B, tylko… (tu nawet nie będę pisał – gdyby osoby spoza branży, tj. goście, to czytali).</p>
<p data-start="3009" data-end="3108">To <strong data-start="3012" data-end="3055">nie jest zarządzanie – to improwizacja. </strong>A improwizacja bywa romantyczna tylko w filmach.</p>
<p data-start="3110" data-end="3392">Organizacja, która naprawdę działa, ma struktury, które reagują. Nie przez „telefon do przyjaciela” – czyli pracownika z prośbą nie do odrzucenia: <em data-start="3259" data-end="3274">„weź przyjdź”</em> – ale przez <strong data-start="3287" data-end="3390">plan ciągłości operacyjnej, rezerwę kadrową, systemy rotacyjne i uczciwie policzony koszt absencji.</strong></p>
<p data-start="3110" data-end="3392">
<h3 id="branza-wciaz-myli-wspolnote-z-organizacja" data-start="3399" data-end="3450"><strong data-start="3403" data-end="3448">Branża wciąż myli wspólnotę z organizacją</strong></h3>
<p data-start="3452" data-end="3577">Hotel to <strong data-start="3461" data-end="3477">nie rodzina. </strong>Rodzina się wspiera, improwizuje, „trzyma się razem”. Ale organizacja – <strong data-start="3554" data-end="3575">działa systemowo. </strong>W rodzinie „wszyscy pomagają, bo tak trzeba”. W organizacji – każdy wie, co ma zrobić, bo system to przewidział.</p>
<p data-start="3697" data-end="3828">I to jest zasadnicza różnica. Bo <strong data-start="3732" data-end="3775">wspólnota emocji nie zastąpi struktury. </strong>A empatia, bez procedury, kończy się wypaleniem.</p>
<p data-start="3697" data-end="3828">
<h3 id="zmieniamy-logike-z-pomozmy-sobie-na-pomozmy-systemowi-dzialac" data-start="3835" data-end="3911"><strong data-start="3839" data-end="3909">Zmieniamy logikę: z „pomóżmy sobie” na „pomóżmy systemowi działać”</strong></h3>
<p data-start="3913" data-end="4095">Branża HORECA opiera się na ludziach, którzy „zawsze coś wymyślą”. Ale teraz musi się nauczyć opierać na <strong data-start="4020" data-end="4093">systemach, które działają nawet wtedy, gdy nikogo nie trzeba ratować. </strong>Bo prawdziwa dojrzałość biznesowa zaczyna się wtedy, gdy to <strong data-start="4159" data-end="4215">nie ludzie łatają grafik, tylko system chroni ludzi.</strong></p>
<p data-start="3913" data-end="4095">
<h3 id="podsumowanie" data-start="4224" data-end="4246"><strong data-start="4228" data-end="4244">Podsumowanie</strong></h3>
<p data-start="4248" data-end="4368">Polskie HORECA dojrzewa. Ale wciąż zbyt wiele obiektów funkcjonuje według logiki <strong data-start="4331" data-end="4366">improwizacji – nie organizacji.</strong></p>
<p data-start="4370" data-end="4521">To nie ludzie mają łatać grafiki. Nie rodziny mają ratować obsadę. To <strong data-start="4444" data-end="4519">system ma być zaprojektowany tak, by chronić człowieka – nie odwrotnie.</strong></p>
<p data-start="4523" data-end="4696">Dopiero wtedy gościnność stanie się pełna – nie tylko wobec gościa, ale i wobec pracownika (pisze o tym zresztą bardzo mocno Will Guidara w <em data-start="4666" data-end="4692">Unreasonable Hospitality</em>).</p>
<p data-start="4698" data-end="4807" data-is-last-node="" data-is-only-node="">Bo <strong data-start="4701" data-end="4805">hotel, który nie dba o własnych ludzi, nigdy nie stworzy kultury, w której naprawdę dba się o gości.</strong></p>
<p data-start="4698" data-end="4807" data-is-last-node="" data-is-only-node="">
<p data-start="4698" data-end="4807" data-is-last-node="" data-is-only-node="">Foto: Gemini</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
