<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Rzeszów &#8211; Hotelarstwo.net | Pasjonaci Gościnności</title>
	<atom:link href="https://hotelarstwo.net/tag/rzeszow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://hotelarstwo.net</link>
	<description>Blog o gościnności, hotelarstwie i nowych technologiach.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Mar 2015 21:01:32 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.5</generator>

<image>
	<url>https://hotelarstwo.net/wp-content/uploads/2018/11/cropped-hotelarstwo-ver-blog-sq-80x80.png</url>
	<title>Rzeszów &#8211; Hotelarstwo.net | Pasjonaci Gościnności</title>
	<link>https://hotelarstwo.net</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Stolica hotelowej ignorancji? Po co Rzeszowowi &#8222;wojna cenowa&#8221; hoteli?</title>
		<link>https://hotelarstwo.net/stolica-hotelowej-ignorancji-po-co-rzeszowowi-wojna-cenowa-hoteli/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Andrzej M. Wajda]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Mar 2015 17:41:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzedaż]]></category>
		<category><![CDATA[Turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Cornell University]]></category>
		<category><![CDATA[polityka cenowa]]></category>
		<category><![CDATA[ReviewPro]]></category>
		<category><![CDATA[Rzeszów]]></category>
		<category><![CDATA[strategia cenowa]]></category>
		<category><![CDATA[wojna cenowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://hotelarstwo.net/?p=1875</guid>

					<description><![CDATA[Można przyjąć, że pierwsze oznaki zaistniałej sytuacji pojawiły się w Rzeszowie na początku 2013 roku. Po czym zaczęły&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Można przyjąć, że pierwsze oznaki zaistniałej sytuacji pojawiły się w Rzeszowie na początku 2013 roku. Po czym zaczęły się nasilać, a obecnie króluje ona na całego.</p>
<p>O czym mowa? O &#8222;wojnie cenowej&#8221; rzeszowskich hoteli. Określenia tego używam raczej jako skrótu myślowego (stąd cudzysłów), a nie pełnego opisu istniejącej sytuacji. Ponieważ oznaki takiego modelowego zjawiska widać bezsprzecznie to można odnieść wrażenie, że hotelarze sami nie wiedzą z kim walczą, po co i o co.</strong></p>
<p>W Rzeszowie nie pracuję od czterech lat. Dlatego moja ocena nie będzie wyczerpująca. Sądzę jednak, że mimo to uda mi się przedstawić temat wystarczająco rzetelnie. Jednak proszę tą rzetelność traktować z dystansem. Nie z powodu mojej złej woli, tylko z samego założenia tego tekstu. Jest on publicystyczną opinią, a nie ekonomiczną analizą sytuacji.<br />
</br></p>
<h2 id="wojna-czy-wojna">Wojna czy &#8222;wojna&#8221;?</h2>
<p>Mamy więc &#8222;wojnę&#8221; jeśli chodzi o symptomy. Jednak jeśli chodzi o cele, które chciało się takimi działaniami osiągnąć, to spokojnie możemy ocenić, że nie zostały osiągnięte. </p>
<p>Przyczyny w postaci sytuacji rynkowej również nie nakłaniały do tego, aby na &#8211; szkodzącą wszystkim &#8211; &#8222;ścieżkę wojenną&#8221; wstąpić. <strong>Rzeszów z pewnością cierpi na nadpodaż pokoi hotelowych w stosunku do zapotrzebowania. Mimo to uważam, że nie ma żadnego uzasadnienia dla poziomu cen jaki jest w mieście gościom oferowany.</strong></p>
<p>Pomijam już taką oczywistość, że wojna cenowa, właściwie nigdy nie jest skutecznym rozwiązaniem. Zwłaszcza w przedsiębiorstwie hotelowym, gdzie zależy nam na trwałych, stabilnych relacjach.<br />
Trudno o takie zadbać w sytuacji gdzie przez dłuższy okres oferujemy ceny nie mające uzasadnia w rynku, po czym wracamy do poziomu właściwego. W przeciwieństwa do nas, firmy raczej starają się tworzyć długo planowe budżety, w których może dla nas nie być miejsca kiedy cenę zmienimy.</p>
<p>Wynika z tego, że &#8211; w innych branżach nawet uzasadniona &#8211; <strong>znaczna obniżka cen na potrzeby brandingu i marketingu dedykowanego pre-openingowi jest przeciwskuteczna</strong>.</p>
<p><strong>Każdy może sprawdzić jakie ceny dominują w rzeszowskich hotelach. Nie będę ich tutaj szczegółowo analizował. Zdarzają się dni, że pokoje w hotelach 4* spadają poniżej 200, a w 3* poniżej 100 PLN. Ze śniadaniem!</strong></p>
<p>Po tym akapicie właściwie komentarz jest zbędny, prawda? Jednak postaram się coś napisać <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Właściwie tylko jeden hotel opiera się tej histerii. Może dlatego, że nie leży <em>de facto</em>w Rzeszowie? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />
Aczkolwiek jak bliżej się przyjrzeć to i on momentami równa w dół do rynku.<br />
</br></p>
<h2 id="szkodzenie-samym-sobie">Szkodzenie samym sobie</h2>
<p>Trudno jest mi sobie wyobrazić strategię sprzedaży budowaną na nierealnie niskich cenach. Jeśli w ogóle jakakolwiek istnieje&#8230;</p>
<p>O jakie przesłanki i cele jest ona oparta? Czemu mają służyć, nie odzwierciedlające rachunku ekonomicznego, tak niskie ceny? Jeśli wygraniu walki rynkowej o gościa z konkurentami, która polega tylko i wyłącznie na zaoferowaniu najniższej możliwej ceny to jest to ślepy zaułek.</p>
<p>Takim działaniem szkodzimy sobie na wielu płaszczyznach. Najbardziej istotne, bolesne i z największymi konsekwencjami na przyszłość są moim zdaniem następujące:<br />
</br></p>
<h4 id="goscie">Goście</h4>
<p>Brak lojalnych gości. Nie mylić ze stałymi, którzy niewątpliwie są. <strong>Gość, który przyszedł do nas z uwagi na cenę, równie szybko przestanie nim być jak ją podniesiemy.</strong> Owszem korzysta aktualnie i będzie doceniał nawet po zmianie sytuacji nasz obiekt, ale nie zmieni to faktu, że już u nas spał nie będzie.</p>
<p><strong>W ten sposób opieramy znaczną część naszego pokojowego przychodu o segmenty gości, którzy nie są naszą rzeczywistą grupą docelową.</strong></p>
<p>Goście, zwłaszcza z segmentów biznesowych, znają prawa ekonomii i marketingu. Konkurowanie tylko ceną sprawia, że sami sobie wystawiamy negatywną ocenę. Nie potrafiąc pozostałych, własnych atutów wykorzystać w celu przyciągnięcia gości.<br />
</br></p>
<h4 id="rynek">Rynek</h4>
<p><strong>Wszyscy stali się zakładnikami własnej nieodpowiedzialności i nonszalancji.</strong> A pisząc wprost &#8211; ignorancji oraz równie mocno własnej arogancji. Myśląc, że drogą na skróty uda im się przegonić konkurencję. </p>
<p>Jakie musi być zdziwienie teraz, kiedy okazuje się, że ceny obniżyliśmy o XX %, a obłożenie jakie było takie jest. Szkoda tylko, że znacznie spadł przychód. </p>
<p>Oczywiście są to jedynie moje przypuszczenia w oparciu o obserwację z boku i parę rozmów <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Ponieważ NIKT nie przyzna, że takie rozwiązanie zawiodło.<br />
</br></p>
<h4 id="otoczenie-biznesowe">Otoczenie biznesowe</h4>
<p>Nie funkcjonujemy w próżni, tylko na rynku wielu branż i podmiotów funkcjonujących w gospodarce. Takim nonszalanckim zachowaniem &#8211; o czym wspomniałem wyżej &#8211; wystawiamy sami sobie świadectwo. Niezbyt zresztą chlubne. Chwalimy się własną niekompetencją i nieodpowiedzialnością w działaniach biznesowych.<br />
</br></p>
<h4 id="branza">Branża</h4>
<p>Konsekwencje podobne jak powyżej. Dodajmy do tego, że będąc na stanowisku kierowniczym, w pewien sposób, jesteśmy współodpowiedzialni za zaistniałą sytuację. </p>
<p>Myślę, że nawet najlepsze CV będzie miało problem się obronić, mając w swoje karierze epizod długotrwałej sprzedaży poniżej uzasadnionego minimum cen. I nawet wymówki w postaci otoczenia zewnętrznego, inwestora, dyrektora czy innych jeszcze czynników niezależnych od nas mogą nam nie pomóc.</p>
<p>Oczywiście każdemu życzę jak najlepiej, zwłaszcza tym, którzy muszą w takich okolicznościach pracować.<br />
</br></p>
<h4 id="rachunek-ekonomiczny">Rachunek ekonomiczny</h4>
<p><strong>Polityka cenowa na takim poziomie, w hotelach o takich standardach nie jest w stanie zapewnić im bieżącej rentowności.</strong> Nawet jeśli pokoje są procentowo tylko mniejszościową częścią ogólnego przychodu.<br />
To po prostu <em>doesn&#8217;t add up</em>!<br />
</br></p>
<h2 id="jedyny-plus">Jedyny plus</h2>
<p>Jedynym pozytywem tej całej sytuacji są <strong>bardzo pozytywne opinie, których niezliczona ilość systematycznie pojawia się na wszystkich możliwych portalach.</strong> Naprawdę jest się z czego cieszyć, ale&#8230;! </p>
<p>Im większa ta radość tym większe będzie zaskoczenie, jak opinie zaczną z dnia na dzień spadać. Tak niewątpliwie będzie ponieważ <strong>głównym, aktualnym czynnikiem wysokiej jej wartości jest dostarczanie produktu o zdecydowanie wyższej wartości w stosunku do ceny.</strong></p>
<p>Pamiętajmy, że ocena wartości jest subiektywna i względna. Dlatego nawet jeśli po podwyżce cen zostanie utrzymany najwyższej jakości serwis i standard to będzie on już zdecydowanie inaczej odbierany, aniżeli teraz.<br />
</br></p>
<h2 id="podsumowanie">Podsumowanie</h2>
<p>Nie odpowiem na tytułowe pytanie <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Na nie powinni sobie odpowiedzieć najbardziej zainteresowani.<br />
Ponieważ jedno co z pewnością można stwierdzić to, że walka rynkowa w takiej postaci nikomu nie służy.</p>
<p><strong>Osobiście mogę tylko zaapelować o podniesienie cen, nic więcej</strong> <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/16.0.1/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jeśli aktualna sytuacja ekonomiczna jakiegoś hotelu i moja skromna opinia nikogo do tego nie przekona, to mam nadzieję, że specjaliści już tak.</p>
<p>W tym celu namawiam do zapoznania się z wynikami bardzo <strong>świeżej pracy Cornell University School of Hotel Administration nt. strategii cenowych</strong>, która została opublikowana na podstawie badań 4000 europejskich obiektów na przestrzeni 10 lat.<br />
Drugą ważną publikacją mającą odniesienie do sytuacji w Rzeszowie, jest raport z przeprowadzonego przy współpracy firmy ReviewPro, przez ten sam uniwersytet <strong>badania nt. zarządzania reputacją.</strong> Wniosek z niego na potrzeby Rzeszowa jest bardzo prosty &#8211; taki poziom opinii spokojnie uprawnia do podniesienia cen.<br />
</br><br />
Dobrze oceniam sytuację w Rzeszowie czy jednak nadinterpretuję sygnały docierające do mnie z rynku?<br />
Bardzo jestem zainteresowany opiniami osób bezpośrednio zaangażowanymi w sytuację w Rzeszowie. Jakie jest Wasze zdanie?</p>
<p>Chętnie opublikujemy wszelkie głosy rozsądku i/lub polemiki w temacie.   </p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
