<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>condo &#8211; Hotelarstwo.net | Pasjonaci Gościnności</title>
	<atom:link href="https://hotelarstwo.net/tag/condo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://hotelarstwo.net</link>
	<description>Blog o gościnności, hotelarstwie i nowych technologiach.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 17 Jan 2026 15:22:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://hotelarstwo.net/wp-content/uploads/2018/11/cropped-hotelarstwo-ver-blog-sq-80x80.png</url>
	<title>condo &#8211; Hotelarstwo.net | Pasjonaci Gościnności</title>
	<link>https://hotelarstwo.net</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Branża hotelarska: między infantylizmem a odpowiedzialnością. Wywiad z właścicielami Zdrojowej</title>
		<link>https://hotelarstwo.net/branza-hotelarska-miedzy-infantylizmem-a-odpowiedzialnoscia-wywiad-z-wlascicielami-zdrojowej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Redakcja HOTELARSTWO.net]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Nov 2025 08:15:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Inwestycje]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[branża turystyczna]]></category>
		<category><![CDATA[condo]]></category>
		<category><![CDATA[inwestycje hotelowe]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Wróblewski]]></category>
		<category><![CDATA[opinia publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[patologie rynku]]></category>
		<category><![CDATA[rynek hotelowy]]></category>
		<category><![CDATA[sieci hotelowe]]></category>
		<category><![CDATA[Szymon Wróblewski]]></category>
		<category><![CDATA[transparentność finansowa]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie hotelami]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hotelarstwo.net/?p=11197</guid>

					<description><![CDATA[Polskie hotelarstwo stoi dziś przed poważnymi wyzwaniami: od infantylnej komunikacji rynkowej, przez patologie modelu condo, po błędy dużych&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Polskie hotelarstwo stoi dziś przed poważnymi wyzwaniami: od infantylnej komunikacji rynkowej, przez patologie modelu condo, po błędy dużych sieci, które nie weryfikowały właściwie inwestorów. Cytaty branżowych tuzów pokazują jasno, że sektor wciąż potrzebuje więcej transparentności, odpowiedzialności i dojrzałości biznesowej, jeśli chce być traktowany poważnie przez opinię publiczną oraz inwestorów.</strong></em></p>
<p> </p>
<p><strong data-start="105" data-end="124">PropertyNews.pl</strong> przeprowadziło wywiad z <strong data-start="127" data-end="167">braćmi Janem i Szymonem Wróblewskimi</strong>, twórcami Zdrojowa Invest & Hotels i wieloletnimi operatorami obiektów hotelowych.<br data-start="230" data-end="233" />Całość rozmowy <a href="https://www.propertynews.pl/hotele/hotelarstwo-potrzebuje-wizji-nie-lamentow-bracia-wroblewscy-o-rynku-patologiach-condo-i-jakosci-w-turystyce,193944.html" target="_blank" rel="noopener">Hotelarstwo potrzebuje wizji, nie lamentów. Bracia Wróblewscy o rynku, patologiach condo i jakości w turystyce</a> można przeczytać na stronie PropertyNews.pl.</p>
<p> </p>
<p data-start="239" data-end="473">W polskim hotelarstwie od lat brakuje jednej rzeczy bardziej niż budżetów, kadr czy sezonowości – <strong data-start="337" data-end="370">dorosłości w dyskusji o rynku</strong>. Doskonale podsumowuje to zdanie:</p>
<blockquote data-start="475" data-end="643">
<p data-start="477" data-end="643"><strong data-start="477" data-end="643">Narzekanie przed sezonem na liczbę rezerwacji, a później na tłumy, to infantylne podejście. Może dlatego jesteśmy niepoważnie traktowani przez opinię publiczną.</strong></p>
</blockquote>
<p data-start="645" data-end="804">Trudno o celniejszą diagnozę. Bo skoro sami opowiadamy światu, że „jest źle”, a chwilę później – że „za dobrze”, to jak mamy budować zaufanie? Tym bardziej że:</p>
<blockquote data-start="806" data-end="865">
<p data-start="808" data-end="865"><strong data-start="808" data-end="865">Branża jest poważna i musi być traktowana poważnie.</strong></p>
</blockquote>
<p data-start="867" data-end="1111">To nie jest sektor, który można prowadzić narracją z Facebooka. Hotele to kapitał, odpowiedzialność, zobowiązania wobec właścicieli, pracowników i gości. A jednak wciąż pojawiają się obszary, w których brak transparentności uderza w cały rynek.</p>
<p data-start="867" data-end="1111">
<h3 id="condo-hotele-rynek-ktory-udaje-ze-ma-sie-dobrze" data-start="1113" data-end="1169">Condo–hotele: rynek, który udaje, że ma się dobrze</h3>
<p data-start="1170" data-end="1255">Najbardziej widoczne pęknięcie to wciąż segment condo. Pada gorzki, ale trafny cytat:</p>
<blockquote data-start="1257" data-end="1449">
<p data-start="1259" data-end="1449"><strong data-start="1259" data-end="1449">Na rynku zostało zaledwie kilka podmiotów condo, które regularnie płacą czynsze właścicielom pokoi. Wiem, jak klienci są ‘czarowani’, ale tu też przewiduję bardzo przykre konsekwencje.</strong></p>
</blockquote>
<p data-start="1451" data-end="1707">To nie jest drobna rysa. To systemowy problem. Rynek, w którym obiecuje się stabilne stopy zwrotu, a potem… znikają i czynsze, i wiarygodność. Bez obowiązkowej transparentności finansów część modeli inwestycyjnych działa tylko dzięki narracji, nie wynikom.</p>
<p data-start="1709" data-end="1750">Nie bez powodu pojawia się więc postulat:</p>
<blockquote data-start="1752" data-end="1899">
<p data-start="1754" data-end="1899"><strong data-start="1754" data-end="1899">Uważam, że należy zobowiązać podmioty działające na tym rynku do ujawniania wyników finansowych części hotelarskiej ze wszystkimi kosztami.</strong></p>
</blockquote>
<p data-start="1901" data-end="2080">I tutaj trudno polemizować: dopóki nikt nie pokazuje realnych liczb, dopóty nikt nie jest w stanie ocenić, czy projekt zarabia, czy tylko ładnie wygląda w folderach sprzedażowych.</p>
<p data-start="1901" data-end="2080">
<h3 id="sieci-tez-nie-sa-bez-winy" data-start="2082" data-end="2113">Sieci też nie są bez winy</h3>
<p data-start="2114" data-end="2242">Często wskazujemy palcem w deweloperów, operatorów, inwestorów indywidualnych. Ale ostrze krytyki dotyka także marek globalnych:</p>
<blockquote data-start="2244" data-end="2417">
<p data-start="2246" data-end="2417"><strong data-start="2246" data-end="2417">Sieci popełniły kilka błędów. Nie weryfikują na przykład dobrze inwestorów i obiektów, z którymi współpracują, stąd wiele przykładów projektów z aferami finansowymi.</strong></p>
</blockquote>
<p data-start="2419" data-end="2503">Co więcej, pada celne podsumowanie degrengolady, która przez chwilę stała się normą:</p>
<blockquote data-start="2505" data-end="2622">
<p data-start="2507" data-end="2622"><strong data-start="2507" data-end="2622">W pewnym momencie trochę to wyglądało tak, jakby szyld globalnej marki można było sobie kupić przez internet.</strong></p>
</blockquote>
<h3 id="" data-start="2910" data-end="2942"></h3>
<h3 id="pora-na-podstawowy-wniosek" data-start="2910" data-end="2942">Pora na podstawowy wniosek</h3>
<p data-start="2943" data-end="3158">Jeżeli branża ma być traktowana poważnie – <strong data-start="2986" data-end="3029">musi najpierw tak traktować samą siebie</strong>. Ten zestaw cytatów nie jest krytyką dla krytyki. Bowiem pewnie sami autorzy nie mieli takich intencji. Natomiast są to celne obserwacje, od których – wraz z wnioskami z nich płynącymi – część branży najchętniej by uciekła.</p>
<p data-start="2943" data-end="3158">
<p data-start="2943" data-end="3158">Źrodło: <a href="https://www.propertynews.pl/hotele/hotelarstwo-potrzebuje-wizji-nie-lamentow-bracia-wroblewscy-o-rynku-patologiach-condo-i-jakosci-w-turystyce,193944.html" target="_blank" rel="noopener">propertynews.pl</a></p>
<p data-start="2943" data-end="3158">Foto: zdrojowahotels.pl</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mam problem z condo</title>
		<link>https://hotelarstwo.net/mam-problem-z-condo/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Andrzej M. Wajda]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Oct 2025 05:52:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Inwestycje]]></category>
		<category><![CDATA[Zarządzanie]]></category>
		<category><![CDATA[condo]]></category>
		<category><![CDATA[inwestorzy indywidualni]]></category>
		<category><![CDATA[inwestycje hotelowe]]></category>
		<category><![CDATA[model przychodowy]]></category>
		<category><![CDATA[polski rynek hotelowy]]></category>
		<category><![CDATA[rentowność hoteli]]></category>
		<category><![CDATA[rynek hotelarski]]></category>
		<category><![CDATA[USALI]]></category>
		<category><![CDATA[wycena hoteli]]></category>
		<category><![CDATA[zarządzanie hotelem]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://hotelarstwo.net/?p=11008</guid>

					<description><![CDATA[Model condo w Polsce od lat budzi emocje – obietnice gwarantowanych zysków zderzają się z realiami hotelowej operacyjności.&#8230;]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>Model condo w Polsce od lat budzi emocje – obietnice gwarantowanych zysków zderzają się z realiami hotelowej operacyjności. Dlaczego ten model wciąż sprawia problemy, na czym polegają jego strukturalne błędy i co to tak naprawdę oznacza dla inwestorów oraz hotelarzy?</strong></em></p>
<p> </p>
<p class="mcePastedContent">Artykuł publikuję w czasie kolejnej z zawieruch, ale to jedynie zbieg okoliczności. <strong>Powinien powstać już dekadę temu</strong>, bowiem aktualne problemy tego segmentu branży nie są niczym nowym. Ale od początku…</p>
<h2 id="pierwsze-doswiadczenia" class="mcePastedContent">Pierwsze doświadczenia</h2>
<p class="mcePastedContent">Sam startowałem w branży (2008), będąc zatrudniany i szkolony przez <strong>„sieroty” po jednej z nieudanych inwestycji condo</strong>. Która swoją drogą chyba nie ujrzała finału do dziś. Ani obiekt nie powstał w postaci jakiej miał ani inwestorzy indywidualni nie zostali rozliczeni.</p>
<p class="mcePastedContent">Około z kolei 2014–15 (stąd ta dekada wyżej) zostałem zaproszony do współpracy przy jednej z tworzących się inwestycji condo w Krynicy-Zdroju. Teraz szczerze już nie pamiętam, dlaczego współpraca nie doszła do skutku. Natomiast co uderzyło mnie już wtedy, to fakt, że w strategii biznesowej tudzież biznesplanie inwestor, czy tam pomysłodawca inwestycji, <strong>kompletnie pomieszał porządki pozycjonowania i komunikowania inwestycji</strong>, nie rozróżniając w sumie inwestorów indywidualnych, którym będzie chciał sprzedawać jednostki, z przyszłymi potencjalnymi gośćmi tegoż hotelu. Aczkolwiek na plus należy zapisać, że w ogóle taki dokument na takim etapie inwestycji powstał.</p>
<p class="mcePastedContent">2017. Gdzieś na wysokości Salzburga, a może i Linzu, rozmawiam z moim ówczesnym przełożonym, a aktualnie wirtualnym branżowym mentorem, o modelu condo w Polsce. Dochodzimy do wniosku (mam nadzieję, że pamięć mnie nie zawodzi), że <strong>obciążenie na poziomie 8% zwrotu to jest nic. Jest to samograj.</strong> Mniejsza zresztą, czy 7, 8 czy 9. Chodzi o samo obciążenie czynszami całej inwestycji hotelowej na poziomie takiej stopy zwrotu dla właścicieli indywidualnych.</p>
<p class="mcePastedContent">Z punktu widzenia operacyjności hotelu i jego możliwości generowania przychodów, a później zysku, jest to obciążenie zdecydowanie możliwe do udźwignięcia. I jeszcze na takim poziomie, że przy ewentualnej czkawce jednej czy drugiej – również możliwe do spłaty.</p>
<p class="mcePastedContent">Z jednym aczkolwiek zastrzeżeniem: <strong>kiedy mówimy o świadomie i profesjonalnie prowadzonym hotelu</strong>. Jest to poziom obciążenia, które ewentualnie pomniejsza zysk inwestora głównego, ale nie generuje notorycznej walki o biznesowe życie.</p>
<p class="mcePastedContent">Oczywiście inwestorzy tych obiektów mają własną perspektywę i pewnie się nie zgodzą z tym, co piszę. Nie zmienia to faktu, że na poziomie operacyjnym tak jest. Do tego zresztą wrócę jeszcze niżej. Ponieważ chyba specyfiką wyłącznie polską jest wymaganie sprawności operacyjnej i zyskowności do poziomu finalnego zysku w USALI/P&L. <strong>Z poziomem wartości czynszu jest inny problem, a nie jego procent</strong> – ale o tym również będzie poniżej.</p>
<p> </p>
<p class="mcePastedContent">Dla części z Was tajemnicą nie jest, że przez kilka ostatnich lat pracowałem w projektach condo. Posiadam więc już w sumie pełny przegląd tego modelu biznesowego. Natomiast z uwagi na oczywiste zapisy umów nie będę odnosił się do moich pracodawców. Jedynie z doświadczenia, własnych przemyśleń, ale też obserwacji tego segmentu z zewnątrz – u konkurencji – podzielę się pewnymi refleksjami, które właśnie definiują mój tytułowy problem z modelem condo w Polsce.</p>
<p> </p>
<h2 id="wlaczenie-finansowania-w-wynik-operacyjny-hotelu" class="mcePastedContent">Włączenie finansowania w wynik operacyjny hotelu</h2>
<p class="mcePastedContent">Książka i doświadczenie hotelarskie uczy, że hotel i jego zespół odpowiedzialni są za <strong>wynik operacyjny hotelu</strong>. Wg USALI – za tzw. <em>nad kreską</em>. Model condo w Polsce ten schemat zaburza czy wręcz wywraca.</p>
<p class="mcePastedContent">Oczekuje się bowiem – idąc od góry struktury do samego jej dołu – od dyrektora po pracowników liniowych, „dowożenia” wyników na poziomie zyskowności spółki/organizacji.</p>
<p class="mcePastedContent">Jest to <strong>maksymalne pomieszanie pojęć i zakresów obowiązków</strong>. Sam jestem zafiksowany na maksymalizacji sprzedaży i docelowo profitu, natomiast tutaj musi być porządek. I odpowiedzialność rozłożona tam, gdzie powinna i jest możliwa – a nie tam, gdzie sobie inwestor (również ten wypłacalny) „umyślał”.</p>
<p class="mcePastedContent">Nie tak to powinno działać. Z co najmniej dwóch powodów:</p>
<ol>
<li>
<p class="mcePastedContent">jeśli już tak ma być strukturalnie i strategicznie, to inaczej powinien być prowadzony proces rekrutacji i oceny wymaganych kompetencji;</p>
</li>
<li>
<p class="mcePastedContent">inny powinien być poziom wynagrodzenia, bowiem czym innym jest – upraszczając – profesjonalna obsługa gościa, a czym innym zarabianie na niej pieniędzy.</p>
</li>
</ol>
<p> </p>
<p> </p>
<div class="pk-content-block pk-block-bg pk-block-bg-light">
<ul>
<li>
<p class="mcePastedContent"><em>Uniform System of Accounts for the Lodging Industry (USALI)</em> jasno rozdziela <strong>wynik operacyjny hotelu</strong> od elementów związanych z finansowaniem, amortyzacją, kosztami właściciela, podatkami itd.</p>
</li>
<li>
<p class="mcePastedContent">Zadaniem dyrekcji hotelu i zespołu operacyjnego jest generowanie wyniku GOP (Gross Operating Profit), czyli marży operacyjnej, a nie finansowanie zobowiązań właścicielskich.</p>
</li>
<li>
<p class="mcePastedContent">W modelu condo, szczególnie w Polsce, faktycznie nastąpiło przesunięcie – <strong>ciężar czynszów i oczekiwanego zwrotu inwestycyjnego bywał „wrzucany” do operacyjności hotelu</strong>, co jest odstępstwem od klasyki USALI.</p>
</li>
</ul>
</div>
<h2 id=""></h2>
<h2 id="brak-oceny-ryzyka-przez-inwestorow-indywidualnych" class="mcePastedContent">Brak oceny ryzyka przez inwestorów indywidualnych</h2>
<p class="mcePastedContent">Starając się jak najdalej uciec od bieżących artykułów prasowych i sytuacji na rynku. Case inwestowania w condo – nie wiem dlaczego – kojarzy mi się ze sprzedażą/kupnem „działającego” lokalu gastronomicznego.</p>
<p class="mcePastedContent">Od czasu do czasu pojawiają się ogłoszenia typu: <strong>sprzedam działający i zarabiający lokal gastronomiczny XYZ</strong>. Swoją drogą – ostatnio również sporo pensjonatów i mniejszych hoteli.</p>
<p class="mcePastedContent">Jeśli cena jest podana, mniej więcej wielkość miejsca czy też lokalizacji również, to bardzo prosto można policzyć opłacalność zakupu takiego interesu i horyzont czasowy jakiegokolwiek zwrotu.</p>
<p class="mcePastedContent">Biorę więc kalkulator – bo nawet nie Excel – i liczę. <strong>Najprostsza matematyka: liczba wydań × średni rachunek × dzień × miesiąc.</strong> Do tego orientacyjnie koszty. Z pięć minut wiesz, czy to jest rzeczywisty biznes, czy kolejna osoba wpakuje się w rozwiązanie à la franczyza Żabki.</p>
<p class="mcePastedContent">Nie piszę tego, aby się mądrzyć i z góry patrzeć na inwestorów indywidualnych w condo – tylko to jest najprostsza matematyka i najszybsza (i najważniejsze: rzetelna!) ocena ryzyk i zagrożeń związanych z późniejszą wypłacalnością czynszu.</p>
<p> </p>
<h2 id="zmowa-milczenia-tajemnica-poliszynela" class="mcePastedContent">Zmowa milczenia / Tajemnica poliszynela</h2>
<p class="mcePastedContent">„<strong>Wszyscy wiedzą jak jest, ale nikt otwartą komunikacją nie napisze i nie powie o czarnych owcach</strong>”.</p>
<p class="mcePastedContent">Przyczyny domniemywam dwie:</p>
<ol>
<li>
<p class="mcePastedContent">Po co o tym pisać? Święty spokój i „polityka” są najważniejsze. A nuż z kimś trzeba będzie ubić interes lub współpracować w ten czy inny sposób. Dla mnie m.in. to jest wyznacznikiem, że mediów branżowych w Polsce <strong>nie mamy</strong>. Aczkolwiek jest to temat na odrębną opowieść. Dopiero jak media mainstreamowe lub lokalne podchwycą temat, to wtedy ten czy inny periodyk internetowy napisze – a właściwie zrelacjonuje – co piszą inni.</p>
</li>
<li>
<p class="mcePastedContent">Może jednak ci eksperci, te media, analitycy itd. wcale za wiele nie wiedzą o tym segmencie branży. Z wyjątkiem tego, co im skapnie na tej czy innej konferencji czy small talku zawodowym.</p>
</li>
</ol>
<p class="mcePastedContent">Nie oczekuję, aby każdy zbawiał świat i miał w obowiązku komunikować „not my secret to tell” szerzej. Daleki jestem od tego. Natomiast jeśli ktoś pozycjonuje się w tym segmencie rynku jako specjalista czy relacjonuje inwestycje, to <strong>zasadne jest wymaganie</strong>, aby pokazywał pełen jego obraz. Ale może za dużo wymagam.</p>
<p> </p>
<h2 id="wycena-nieruchomosci-wg-infrastruktury-a-nie-obrotu" class="mcePastedContent">Wycena nieruchomości wg infrastruktury, a nie obrotu</h2>
<p class="mcePastedContent">Mnie uczono, że inwestycję hotelową wyceniamy <strong>potencjałem – tj. obrotem i w konsekwencji możliwym zyskiem</strong>. A nie infrastrukturą i nieruchomością. Natomiast nie będę tej tezy bronił jak niepodległości, bowiem nie czuję się specjalistą od inwestycji hotelowych. Działam w nich operacyjnie.</p>
<p class="mcePastedContent">Natomiast czynsze w większości inwestycji zostały wycenione wg wartości nieruchomości i pochodnych – tj. cena zakupu, wyposażenie, późniejsza indeksacja itd.</p>
<p class="mcePastedContent">Mimo to uważam, że <strong>poziom zwrotu procentowego, o którym rozmawiamy (7–9), jest jak najbardziej do udźwignięcia</strong> przez hotel przyzwoicie zarządzany.</p>
<p class="mcePastedContent">Kwestia jest bardziej to, ile w kieszeni zostaje u inwestora wiodącego, stawiającego hotel, operatora – a nie, czy hotel jest w stanie płacić takie zobowiązania z zysku operacyjnego. Jest. Takie poziomy czynszów nie zabiją hotelu.</p>
<p class="mcePastedContent">Może inaczej: <strong>nie powinny</strong>, jeśli – i tu się powtórzę – jest on prowadzony przez osoby odpowiedzialne na każdym poziomie organizacji zarządzającej w szerokim rozumieniu daną inwestycją.</p>
<p class="mcePastedContent">Problem w mojej ocenie jest inny. Bowiem strukturalny „grzech pierworodny” takiego założenia. Część inwestorów zdała sobie z tego sprawę, wprowadzając <strong>przychodowy model rozliczeń</strong> w nowych inwestycjach. A nawet zmieniając w dotychczasowych.</p>
<p class="mcePastedContent">To rozwiązanie oczywiście bezpieczniejsze dla hotelu, ponieważ:<br />
a) obciążenie kosztami jest skorelowane z przychodem, czyli rzeczywistą efektywnością,<br />
b) dzieli ryzyko po obu stronach transakcji.</p>
<p class="mcePastedContent">Nie oceniam zyskowności rozwiązań dla stron, tylko ich bezpieczeństwo. Wielu specjalistów podnosi argument – jak dla mnie słuszny – że <strong>komunikowanie gwarantowanego zysku</strong> (jak w przypadku czynszu procentowego) jest <strong>aberracją na jakimkolwiek rynku inwestycyjnym</strong>.</p>
<p> </p>
<div class="pk-content-block pk-block-bg pk-block-bg-light">
<ul>
<li>
<p class="mcePastedContent">W literaturze hotelarskiej i inwestycyjnej <strong>standardem jest metoda dochodowa</strong> (income approach), czyli wycena hotelu na podstawie zdolności generowania przychodów i zysków operacyjnych. To podstawowa zasada przy transakcjach hotelowych – potwierdzana choćby przez raporty HVS, STR, Colliers czy Cushman & Wakefield.</p>
</li>
<li>
<p class="mcePastedContent">Metoda kosztowa (infrastrukturalna) lub porównawcza stosowana jest <strong>pomocniczo</strong>, np. przy wycenie gruntów, obiektów w budowie albo w sytuacjach, gdy nie ma danych finansowych. Ale nie oddaje ona realnej wartości biznesowej hotelu.</p>
</li>
<li>
<p class="mcePastedContent">W polskich projektach condo faktycznie często stosowano <strong>logikę nieruchomościową</strong>, a nie hotelarsko-inwestycyjną: wartość jednostki liczono od ceny m², kosztów wyposażenia, indeksacji. To odstępstwo od praktyki profesjonalnej.</p>
</li>
</ul>
</div>
<h2 id="-2"></h2>
<h2 id="psucie-wizerunku-hotelarzom-przez-niehotelarzy" class="mcePastedContent">Psucie wizerunku „hotelarzom” przez „niehotelarzy”</h2>
<p class="mcePastedContent">To jest akurat najmniejszy problem, a wręcz niuans. But still… Na część branży spada odium działań podmiotów i osób tak naprawdę z nią niezwiązanych. Tak, inwestują w nią i działają pod jej szyldem. Ale hotelarzami nie są.</p>
<p class="mcePastedContent">Natomiast przepaść merytoryczna i kulturowa jest tak gigantyczna, że część tych negatywów spada również na <strong>Bogu ducha winnych hotelarzy – zarówno poważnych i rzetelnych inwestorów, jak też pracowników.</strong></p>
<p> </p>
<h2 id="zakonczenie" class="mcePastedContent">Zakończenie</h2>
<p class="mcePastedContent">Na koniec – już mniej analityczna uwaga, a bardziej publicystyczno-osobista.</p>
<p class="mcePastedContent">Z uwagi na wiadome perypetie wiadomych podmiotów, trafiam czasem na głosy, że <strong>ci są wypłacalni, ci są profesjonalni</strong>. Bardzo podobny schemat i pułapka intelektualna, w jaką wpadły osoby w inwestycjach, które nie są wypłacalne czy nie są profesjonalne.</p>
<p class="mcePastedContent">Wtedy od razu przypomina mi się cytat z Biblii: <strong>„Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.”</strong></p>
<p class="mcePastedContent">Ponieważ mam taką wewnętrzną intuicję, że czasem ci pierwsi mogą jeszcze na ostatniej prostej wyprzedzić tych drugich. Czego oczywiście nikomu nie życzę, bowiem nikomu to nie służy. Ale rynek – nie tylko hotelowy – nie takie rzeczy widział. I nawet życzeniowość <strong>„too big to fail”</strong> wtedy nie pomoże.</p>
<p> </p>
<p class="mcePastedContent"><strong>Jak się okazało pisząc, powyższe nie wyczerpuje tematu, ponieważ co najmniej kilka kolejnych punktów można byłoby śmiało dodać i opisać. Co pewnie kiedyś nastąpi. A tekst będzie miał swoją kontynuację.</strong></p>
<p> </p>
<p>Foto: pexels.com/@Luis Quintero</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
